Wystawa_"Wszystko, co jest teraz, zaczęło się tam"_Sztuka Wyboru, Gdańsk, 18.08.2017-10.09.2017

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Od kiedy pamiętam, zastanawiałam, co to jest JA, gdzie jest, jak łączy się z ciałem? Co to jest tożsamość, umysł, dusza, jak to jest poukładane. Naczytałam się różnych Ingardenów, Lacanów, Freudów, Schwarzów, Bevoire i Sontag, no i Stanisława Lema. On poddawał swoich bohaterów różnym cielesnym i umysłowym gmatwaninom, chorobom, odcięciom mózgu, zamianie na części od maszyn, od trupów etc. Generalnie stwierdził, że wiele partactwa jest w człekoróbstwie.

Jedyny z bohaterów Lema, który się nie ogarnął po tym, co Lem dla niego wymyślił, to ten, który ocknął się bez pamięci. 

O naszej tożsamości stanowi pamięć tego, co się działo, przydarzało nam i co sami kreowaliśmy. To pamięć jest budulcem naszej tożsamości. Dlatego większość moich historii zaczyna się od „pamiętam”. Najpierw poprosiłam babcie o spisanie ich historii, potem historie z mojego dzieciństwa, i w trakcie, gdy już pokazywałam swoje rysunki, to ludzie od razu zaczęli mi opowiadać swoje historie, i żałowałam (to znaczy rzadko żałowałam, że mi się to nie przydażyło) tylko, że nie będzie pokazane, a może mieć uzdrawiającą siłę. Więc tak powstał projekt „Portret pamięciowy kobiet” i historie, które zaczęły spływać były/są naprawdę mocne.


Wracając do tożsamości i pamiętania. Zasłyszane historie w rodzinie, w środowisku i nasze własne cały czas w nas „pracują”, to poprzez nie widzimy świat, ludzi, siebie, możliwości lub ich brak. A najsilniejsze są te, których się wstydzimy, czy nie chcemy by ujrzały światło. One pracują najbardziej. Takie „Trupy z szafy”.
Moja przyjaciółka powiedziała, że ja maluję to, co większość ludzi chce ukryć.
Jest tak, że wspomnienie zamienia się w przekonanie, a ono już ma wpływ na nasze widzenie świata i działania. No i jest gnój. Jeśli mówi na przykład, że „ludzie są podli i do wszystkiego przywykną”. 
Albo wspierają i dają energię na całe życie. Kiedyś usłyszałam, że „świat jest generalnie podejrzany” i motywuje mnie to do poszukiwań, grzebania w duszy, już od bardzo dawna.

Pierwszy raz jak przyjechałam do Sztuki Wyboru Magda Kalisz (właścicielka) pokazała mi obrazy zawieszone na wieszakach. Dzięki temu moja idea pielęgnowania wspomnień otrzymała idealną oprawę.

Nie mamy wpływu na to, co nam wisi w szafie, ale mamy wpływ na to, co będziemy nosić.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek